Budżetu na to nie stać – marszałek Karczewski o postulacie protestujących 500 zł w gotówce

- Mamy dokładne wyliczenia i wiemy, że budżetu na to nie stać – mówił w środę, 16 maja, marszałek Senatu Stanisław Karczewski o postulacie przyznania 500 zł w gotówce, którego domagają się protestujący w Sejmie. Dodał, że „na pewno nie dojdzie” do usunięcia ich siłą z Sejmu.

 

Nie ma pieniędzy w budżecie

- Problemów, które mają niepełnosprawni jest więcej niż postulatów, które zostały zgłoszone – mówił Karczewski odnosząc się do prostestulących w Sejmie podczas audycji w „Radiowej Trójce”.

Zapewnił, że „zna te problemy, dlatego że do jego biura zgłaszają się rodzice osób niepełnosprawnych”.

- Wiem, że nie wszystkie problemy, ale bardzo dużo problemów zostało już rozwiązanych – zaznaczył. – W bardzo szybkim tempie uchwaliliśmy ustawy - i w Sejmie, i w Senacie; one zostały już również podpisane przez pana prezydenta (...), więc tutaj wszyscy stanęli na wysokości zadania – podkreślił. – Bardzo szybko i sprawnie podjęliśmy kroki wychodzące naprzeciw – dodał.

Karczewski dopytywany, co z postulatem 500 zł w gotówce, którego domagają się protestujący w Sejmie, powiedział:

- Mamy dokładne wyliczenia i wiemy, że po prostu budżetu na to nie stać.

Co, jeśli protestujący nie opuszczą Sejmu?

We wtorek, 15 maja, szefowe resortów finansów i rodziny Teresa Czerwińska i Elżbieta Rafalska zaprezentowały plany rządowe wsparcia osób z niepełnosprawnością. Zapowiedzi wywołały ostrą reakcję protestujących w Sejmie, którzy zaapelowali do osób, które mogą być objęte daniną solidarnościową, aby nie płacili tego podatku.

- Panie to (propozycję daniny solidarnościowej - PAP) skrytykowały; później ta niepotrzebna zupełnie uwaga dotycząca niegłosowania na polityków PiS, a później komentarz, że to jest protest niepolityczny - też niepotrzebny. Spodziewałbym się kroku wstecz, porozumienia i powrotu do normalnej sytuacji, dialogu w miejscu, w którym powinien ten dialog być prowadzony, a Sejm powinien być wolny od protestujących – powiedział w środę Karczewski.

Dopytywany, co się stanie, jeśli osoby protestujące nie opuszczą Sejmu, Karczewski stwierdził: „będziemy się wtedy zastanawiać”.

- Marszałek Marek Kuchciński jest w trudnej sytuacji, ale to nie tylko marszałek Kuchciński, tylko wszyscy politycy – przyznał Karczewski.

Zgromadzenie NATO

Pytany o wiosenną sesję Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w kontekście protestujących w Sejmie osób niepełnosprawnych Karczewski zapewnił, że zgromadzenie się odbędzie.

- Odbędzie się w Sejmie, musi się odbyć – podkreślił. – Jestem przekonany, że wszystko pójdzie dobrze. Jest to na pewno jakąś przeszkodą, natomiast zorganizujemy, zobowiązywaliśmy się do tego, przygotowywaliśmy się przez kilka lat do tego szczytu, więc nic nie może nas powstrzymać przed tym, aby szczyt się odbył, bo jest ważny z wielu powodów – mówił marszałek Senatu.

Na pytanie, czy protestujący zostaną usunięci z Sejmu siłą, marszałek Karczewski zapewnił, że „do tego na pewno nie dojdzie”.

Po koniec maja Sejm i Senat będą miejscem międzynarodowej debaty parlamentarnej o aktualnych wyzwaniach i zagrożeniach dla współczesnego bezpieczeństwa światowego. W tych dniach w Warszawie odbędzie się wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów.

 

źródło: www.niepełnosprawni.pl

Dodaj swój komentarz

Uwaga!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu obpon.pl i nie ponosi on odpowiedzialności za treści wiadomości. Dodając powyższą wiadomość zgadzasz się z regulaminem dodawania komentarzy.
×