Prezentacja OBPONaplikacja - eSodWerbeoTelefoniczna Obsługa KonsultacyjnaVademecum Wiedzyaplikacja - EwidencjaUlg

Wywiad OBPON: Rozmowa z Arturem Maniurą - Prezesem Zarządu Spółdzielni Inwalidów „Odrodzenie” w Oleśnie

 

Robert Marchwiany: Pańskie czerwcowe pismo skierowane do premiera Morawieckiego odbiło się szerokim echem wśród pracodawców osób niepełnosprawnych. Z jakimi reakcjami spotkał się pan bezpośrednio ze strony tego środowiska?

 

Artur Maniura: Za wyjątkiem Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych nikt nie kontaktował się ze mną w sprawie mojego pisma do Pana Premiera. Kserokopie mojego pisma przekazałem do Urzędu Miejskiego w Oleśnie, Starostwa Powiatowego w Oleśnie oraz za pośrednictwem Biura Poselsko-Senatorskiego Prawa i Sprawiedliwości Panu Posłowi Antoniemu Dudzie i Panu Senatorowi Grzegorzowi Peczkisowi. Niestety żadna z tych instytucji nie zainteresowała się problemami przedstawionymi w moim piśmie. Dopiero po opublikowaniu na stronie OBPON odpowiedzi Biura Pełnomocnika Rządu ds Osób Niepełnosprawnych 18 września otrzymałem e-mail z wyrazami ubolewania nad lakonicznością odpowiedzi  BON, którego nadawcą był Pan Marek Stec, pełnomocnik SON „Podkarpacie”.

 

W swoim piśmie zauważył pan, że przy okazji wiosennego protestu osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie poruszono wiele spraw związanych z realiami życia osób niepełnosprawnych w Polsce, lecz zapomniano o zakładach pracy chronionej. Dlaczego, pana zdaniem, tak się stało?

Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Moim zdaniem środowisko osób niepełnosprawnych jest podzielone i każda grupa dba o własne interesy, czyli o najkorzystniejszy, z jej punktu widzenia, podział niewystarczających środków przeznaczonych na rzecz osób niepełnosprawnych. Protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie został wykorzystany w grze politycznej. Politykom i mediom łatwiej nagłaśniać trudną sytuację młodych ludzi na wózkach, niż problemy zakładów pracy chronionej. Znaczna część społeczeństwa nie wie, co to jest zakład pracy chronionej, a zdecydowana większość nie zna realiów jego funkcjonowania. Zakłady pracy chronionej kojarzone są z nagłaśnianymi przez media wysokimi dopłatami do zatrudnionych osób niepełnosprawnych oraz z aferami wyłudzania dofinansowań z PFRON. Samo środowisko pracodawców osób niepełnosprawnych jest już chyba zmęczone bezskuteczną walką o poprawę swojej sytuacji.

 

Czytając to pismo można prześledzić zmiany w zakresie polityki państwa wobec zakładów pracy chronionej. Czy wszystkie decyzje na tym polu były błędne? Część z nich – związana z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej – była, jak sam pan zauważa, konieczna.

W każdej dziedzinie życia zmiany są konieczne. Dotyczy to również polityki państwa wobec zakładów pracy chronionej, szczególnie jeżeli zmieniają się uwarunkowania zewnętrzne. Za słuszne uważam wprowadzone od 1 stycznia 2000 roku „uszczelnienie” systemu, polegające na zastąpieniu zaniechania poboru VAT jego zwrotem. Niektóre zmiany zostały wymuszone zmianami ustaw „towarzyszących”. Na przykład podwyższenie stawek VAT na 22 proc. na niektóre towary spowodowała, że po 1 stycznia 2004 roku wsparcie finansowe zakładów pracy chronionej utraciło związek z VAT i wprowadzone zostało dofinansowanie do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych w ramach Systemu Obsługi Dofinansowań i Refundacji. Moim zdaniem fatalnym rozwiązaniem było stosowanie tzw. podwyższonych kosztów wprowadzone rozporządzeniem Rady Ministrów 18 maja 2004 roku w sprawie szczegółowych warunków udzielania pomocy przedsiębiorcom zatrudniającym osoby niepełnosprawne. Z jednej strony wymagało dużych nakładów administracyjnych, a z drugiej sprzyjało nadużyciom. W mojej ocenie najsprawiedliwszym i najbardziej przejrzystym rozwiązaniem było powiązanie wysokości dofinansowań z orzeczeniem o niepełnosprawności i płacą minimalną z poprzedniego roku kalendarzowego. Niestety manipulacje poszczególnych rządów wokół tego rozwiązania doprowadziły do sytuacji, jaką mamy obecnie. Teoretycznie zakłady pracy chronionej mogą korzystać  z innych form pomocy: zwrotu kosztów budowy lub przebudowy związanej z modernizacją obiektów i pomieszczeń zakładu, zwrotu kosztów administracyjnych i transportowych, dofinansowania do oprocentowania kredytów bankowych. Jednak doświadczenia naszej spółdzielni z Opolskim Oddziałem PFRON w kwestii zwrotu kosztów administracyjnych nie napawają optymizmem. Tym bardziej, że z odpowiedzi BON na moje pismo wynika, że kwota zwrotu dodatkowych kosztów stanowiła w 2017 roku około 0,4 proc. kwoty przeznaczonej na dofinansowania.

 

Pisze pan: „otwarty rynek nie jest aż tak zainteresowany zatrudnianiem osób niepełnosprawnych, szczególnie tych z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, jak przekonują społeczeństwo niektórzy politycy oraz sprzyjające im media”. Ale po pierwsze: w pana zakładzie – jak można przeczytać w omawianym piśmie – też pracuje tylko jedna osoba ze znacznym stopniem niepełnosprawności. A po drugie: mimo wszystko – zwłaszcza mimo stałego spadku liczby zakładów pracy chronionej – odsetek aktywnych zawodowo osób z niepełnosprawnościami w Polsce rośnie. Dlaczego zatem należy wspierać takie zakłady jak pana przedsiębiorstwo?

To, że zatrudniamy tylko jedną osobę ze znacznym stopniem niepełnosprawności wynika z faktu,że jesteśmy zakładem produkcyjnym produkującym meble tapicerowane. Na wydziałach stolarni i tapicerni oraz w transporcie wewnętrznym osoba z ograniczoną zdolnością ruchową nie ma szans na podjęcie pracy. Jedyny pracownik ze znacznym stopniem niepełnosprawności pracuje na wydziale szwalni. Chętnie zatrudnilibyśmy osoby niepełnosprawne z takim schorzeniem do przyuczenia w dziale kadr lub ekonomicznym, ale do tej pory odpowiedni kandydat się nie pojawił.

Według danych publikowanych przez OBPON w sierpniu 2017 roku zatrudnionych było 264,7 tys. pracowników niepełnosprawnych, z tego 126,0 tys. w 1039 zakładach pracy chronionej. W maju 2018 roku zatrudnionych było 258,2 tys. pracowników niepełnosprawnych, z tego 114,3 tys. w 962 zakładach pracy chronionej. Z arytmetyki wynika, że w tym okresie pracę straciło 6,5 tys. osób niepełnosprawnych. W tym czasie na otwartym rynku przybyło 697 pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne, ale i tak nie były one w stanie zapełnić luki po zlikwidowanych zakładach pracy chronionej. Z kolei z danych przytaczanych przez Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Podkarpacie” wynika, że od trzeciego kwartału 2017 roku do maja 2018 roku upadło 76 zakładów pracy chronionej, a pracę straciło 11670 osób, w tym 9172 osoby bezpowrotnie, ponieważ w tym okresie otwarty rynek wchłonął jedynie 2498 niepełnosprawnych. Na podstawie tych danych nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że „odsetek aktywnych zawodowo osób z niepełnosprawnościami w Polsce rośnie”. Zaprzeczają temu również analizy struktury zatrudnienia naszej spółdzielni. Wspominałem o tym w liście do Pana Premiera, ale powtórzę. Zatrudniamy 130 osób niepełnosprawnych, którzy są mieszkańcami 4 powiatów: oleskiego i kluczborskiego w województwie opolskim oraz kłobuckiego i lublinieckiego w województwie śląskim. To rozproszenie geograficzne wynika z faktu, że na naszym terenie jesteśmy jedynym zakładem pracy chronionej. Jednocześnie wskazuje, że otwarty rynek nie jest aż tak zainteresowany zatrudnianiem osób niepełnosprawnych, szczególnie tych z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu.

W moim piśmie bardzo obszernie omówiłem potrzebę pomagania takim zakładom pracy chronionej, jakim jest nasza spółdzielnia. Po pierwsze powołałem się na jej tradycję, historię i funkcję społeczną jaką pełni. Po drugie zwróciłem uwagę na stale rosnące korzyści finansowe, jakie przynoszą Państwu zakłady pracy chronionej. Na podstawie załączonych analiz udowodniłem, że nasza spółdzielnia nie jest jedynie beneficjentem pomocy, ale również podmiotem gospodarczym zasilającym budżet Państwa. Z roku na rok różnica między wpłatami do budżetu a pomocą otrzymywaną z PFRON rośnie. Między rokiem 2017 a 2013 różnica ta wzrosła o prawie 300 proc. W liczbach bezwzględnych w 2017 roku wyniosła 1 459 769,86 zł. Nie można zapomnieć o fakcie, że w przypadku upadłości naszej firmy część osób niepełnosprawnych nie znajdzie zatrudnienia i będzie zmuszona korzystać z pomocy Państwa w formie rent, zasiłków dla bezrobotnych czy opieki społecznej.

 

Rzeczywiście trudno tu znaleźć optymalne rozwiązanie, skoro każde jest skomplikowane i kosztowne przynajmniej społecznie... Proponuje pan w swoim piśmie rozwiązania systemowe: albo powrót do powiązania dofinansowania do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych z płacą minimalną, albo zwolnienie pracodawców osób niepełnosprawnych z obowiązku płacenia minimalnego wynagrodzenia najmniej wydajnym pracownikom posiadającym orzeczenia o niepełnosprawności. Ten drugi pomysł rzeczywiście jest bardzo radykalny i raczej nie każdy oceni go jako sprawiedliwy. A czy jest on pana zdaniem realny do wprowadzenia?

Mój pomysł dotyczący zróżnicowania płacy minimalnej na pewno jest  radykalny, ale nie jest odosobniony. Na przykład Business Centre Club przedstawił swoje krytyczne stanowisko wobec formuły ustalania jednolitej wysokości płacy minimalnej we wszystkich regionach kraju we wszystkich sektorach gospodarki, niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa, pomimo bardzo dużego zróżnicowania wysokości płac i sytuacji rynkowej poszczególnych podmiotów gospodarczych. BCC proponuje, aby rozwiązaniem docelowym było wprowadzenie zróżnicowanej płacy minimalnej w poszczególnych regionach (optymalnie w powiatach), proporcjonalnie do wysokości przeciętnego wynagrodzenia w tych regionach (jednak nie wyżej niż 40 proc. tego wynagrodzenia) oraz aby przy wyliczaniu płacy przeciętnej różnicować dodatkowo między mikroprzedsiębiorstwami i pozostałymi przedsiębiorstwami. W uzasadnieniu stwierdza, że coroczne podnoszenie wysokości minimalnego wynagrodzenia w tempie wyższym niż wzrost produktywności przedsiębiorstw lub w tempie wyższym niż wzrost przeciętnego wynagrodzenia nie jest znaczącym problemem jedynie dla przedsiębiorstw wysokowydajnych, natomiast negatywnie wpływa na poziom konkurencyjności mniejszych przedsiębiorstw, szczególnie tych działających w regionach gospodarczo słabiej rozwiniętych. W pełni podzielam przytoczoną argumentację. Moja propozycja ogranicza się tylko do zakładów znajdujących się w trudnej sytuacji gospodarczej, a więc do większości zakładów pracy chronionej.

Jednym z argumentów przeciwników tego rozwiązania jest poczucie niesprawiedliwości pracowników, wykonujących te same prace za różne stawki. W konsekwencji może to doprowadzić  do spadku wydajności pracowników. W naszej spółdzielni sytuacja jest całkowicie odwrotna, ale efekt końcowy już jest zauważalny. Praktycznie wszyscy pracownicy produkcyjni, zarówno ci najlepsi, jak i ci najmniej wydajni, za różną pracę otrzymują to samo wynagrodzenie. Przykład z ostatniego miesiąca: tapicer, który w ciągu dniówki otapicerował 25 oparć, otrzymał takie samo wynagrodzenie jak ten (z takim samym stopniem niepełnosprawności), który w ciągu dniówki tapiceruje 6 oparć. Czy to jest sprawiedliwe? W ocenie dobrego tapicera nie. Dlatego jego wydajność w kolejnych dniach po wypłacie spadła.

Ostatnia część pytania dotyczy realności mojego pomysłu. Na świecie jest wiele państw, które nie posiadają regulacji prawnych dotyczących najniższej możliwej stawki, którą może otrzymać pracownik za swoją pracę. Według mojej wiedzy w Europie płacy minimalnej nie wprowadziły Islandia, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Włochy, Szwajcaria czy Austria. Natomiast w niektórych państwach świata (USA, Kanada, Meksyk, Japonia, Wietnam) ustanowiono regionalne zróżnicowanie stawki minimalnej. Skoro w wielu państwach takie rozwiązanie funkcjonuje, to nie widzę przeszkód, aby nie mogło się sprawdzić także w Polsce.

 

Jak ocenia pan odpowiedź na omawiane pismo ze strony Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych? Spodziewał się pan właśnie takiej?

Zdumiała mnie trochę lakoniczność tej odpowiedzi. Żeby się zapoznać z wysokością nakładów ponoszonych przez Państwo na rzecz zakładów pracy chronionej, nie musiałem pisać do Pana Premiera. Zirytowała mnie informacja, że ponad połowę dofinansowań do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych PFRON wypłacił zakładom pracy chronionej, które stanowią zaledwie 3,5 proc. beneficjentów. Ktoś zapomniał dodać albo nie wie, że te zaledwie 3,5 proc. beneficjentów zatrudnia ponad 114 tysięcy osób niepełnosprawnych, czyli ponad 44 proc. ogółu zatrudnionych osób niepełnosprawnych w Polsce oraz kilkadziesiąt tysięcy osób bez niepełnosprawności. W moim piśmie zwróciłem uwagę na konieczność zmiany sposobu myślenia polityków i urzędników zajmujących się problematyką pracujących osób niepełnosprawnych. W celu podkreślenia całkowitej zmiany dotychczasowej funkcji, jaką w systemie rynku pracy chronionej spełniało dofinansowanie do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych otrzymywane przez zatrudniające ich podmioty, przytoczyłem fragment wypowiedzi Biura Pełnomocnika Rządu ds Osób Niepełnosprawnych z 9 sierpnia 2016 roku stwierdzające, że „w obecnym kształcie dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych, o których mowa w art.26a ustawy (…) nie ma na celu finansowania kosztów operacyjnych pracodawcy ani rekompensowania kosztów pracy pracowników niepełnosprawnych”, ale „jest subsydium płacowym mającym na celu jedynie zachęcenie do zatrudniania tych osób”. W odpowiedzi posiłkowano się rozporządzeniem Komisji Unii Europejskiej i napisano, że dofinansowanie do wynagrodzenia pracowników niepełnosprawnych to „zachęta do zatrudniania osób niepełnosprawnych a nie refundacja podwyższonych kosztów zatrudnienia osób niepełnosprawnych”. Moim zdaniem używanie argumentów sprzed dwóch lat świadczy jedynie o braku jakiejkolwiek koncepcji na rozwiązanie problematyki zakładów pracy chronionej.

Szczerze powiedziawszy, obserwując politykę poszczególnych rządów w ostatnich latach, mniej więcej takiej odpowiedzi się spodziewałem. Liczyłem jednak na odpowiedź bardziej rozbudowaną i zawierającą konkretne argumenty.

 

Jak obecnie przedstawia się sytuacja pana firmy? Produkujecie meble tapicerowane, co do sprzedaży których realia rynkowe są bezwzględne. A jak sam pan wskazuje, pana pracownikami są w dużej mierze osoby, które nie potrafią czytać i pisać, a co dopiero obsługiwać skomplikowanych maszyn produkcyjnych. Myślał pan wobec tego o przebranżowieniu? Jaką przyjęliście strategię działania na najbliższe miesiące i lata?

Spółdzielnia Inwalidów „Odrodzenie” produkuje meble tapicerowane od prawie 60 lat. Rynek meblowy jest trudny, ale sobie na nim radzimy, o czym świadczy fakt, że mamy problem z realizacją wszystkich zamówień i musimy ograniczać naszą ofertę rynkową. Przebranżowienie w naszym przypadku nie wchodzi w rachubę z dwóch powodów. Po pierwsze nie mamy środków finansowych na zmianę profilu produkcji i ewentualne przystosowanie obiektów produkcyjnych do nowych uwarunkowań, a po drugie, znacznie trudniejsze, to kwestia przystosowania naszych pracowników do nowych czynności. Czasami potrzebujemy kilku lat, aby znaleźć pracownikowi niepełnosprawnemu takie stanowisko pracy, na którym on czuje się w miarę komfortowo ze względu na posiadane dysfunkcje, a jednocześnie jego wydajność spełnia minimalne oczekiwania pracodawcy.

W celu poprawy naszej sytuacji finansowej podjęliśmy kilka działań. W celu likwidacji wąskiego gardła, jakim była niewystarczająca produkcja wydziału stolarni, weszliśmy w kooperację z firmą zewnętrzną, która dostarcza nam część półfabrykatów. Aby uzupełnić braki kadrowe na produkcji i jednocześnie utrzymać wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych na wymaganym poziomie od października br. zatrudniamy grupę więźniów, którzy posiadają doświadczenie przy produkcji mebli tapicerowanych. Jeżeli nasze doświadczenia będą pozytywne, to współpraca będzie rozszerzona o kolejne osoby. Dokonaliśmy analizy opłacalności produkowanych przez nas wyrobów i wycofaliśmy z naszej oferty najmniej opłacalne. Wynegocjowaliśmy podwyżki cen na wyroby produkowane do dwóch naszych odbiorców, znanych w Polsce sieci meblowych. Niestety część działań podjętych w celu poprawy wyniku finansowego uderza bezpośrednio w naszych pracowników. W trzecim kwartale tego roku podnieśliśmy próg premiowania. Po dwóch miesiącach wynik finansowy się poprawił, ale większość naszych pracowników otrzymała wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej. I wreszcie najbardziej bolesne rozwiązanie. Pracownicy najmniej wydajni, często chorujący (nie będący członkami spółdzielni), sukcesywnie otrzymują wypowiedzenia. To nasze ostatnie działanie przyśpieszyła decyzja rządu o podwyżce w roku 2019 płacy minimalnej o kolejne 150 zł. Dla naszej firmy ta decyzja oznacza wzrost kosztów miesięcznych o 27 tys. zł.

 

rozmawiał:
Robert Marchiwany
redaktor OBPON

 

 

czytaj także: Komunikat OBPON.ORG: Apel Prezesa Spółdzielni Inwalidów "ODRODZENIE" w Olesnie, do Premiera Mateusza Morawieckiego, w sprawie Zakładów Pracy Chronionej w Polsce

 

czytaj także:  Komunikat OBPON.ORG: Odpowiedź BON na Apel Prezesa Spółdzielni Inwalidów "ODRODZENIE" w Olesnie w sprawie sytuacji Zakładów Pracy Chronionej w Polsce

 

 

 

 

  • hubert napisał:

    Do Pana Marka Steca . Na temat " większych korzyści OR ". Żeby uzasadnić że OR nie ma większych korzyści od Zpch trzeba cofnąć się wstecz , czyli zacząć od czasów kiedy na pracodawców OR nałożono " wpłaty" na PFRON , które było dla nich ogromnym obciążeniem. Dlatego żeby nie było że to taka bezsensowna wpłata , dano im przywilej dużych odliczeń w przypadku zatrudnienia niepełnosprawnych , którzy mają najciężej na rynku pracy . Te ulgi są dużo większe od dotacji dla Zpch , dlatego że ustawodawca chciał , żeby te firmy chroniły swoje własne pieniądze , a jednocześnie wzięły na siebie koszty utrzymania ON . Analogiczna sytuacja do tej którą pan sprowokował miała miejsce w przypadku protestujących w Sejmie . Najpierw te matki mówiły że nie są w stanie pogodzić pracy z opieką i dlatego wywalczyły coś w co nawet nie wierzyłem że się uda , a teraz po kilku latach mają pretensje że rząd nie pozwala im pracować. W przypadku wpłat na Pfron , teraz kiedy wszyscy pracodawcy przeszli nad tym do porządku dziennego , próbuje się im ograniczyć , a w przyszłości być może nawet uniemożliwić odliczenie na podstawie art. .21. Porównywanie przywilejów jest więc zupełnie nie na miejscu , jeśli już to na korzyść Zpch , bo te mają jeszcze art. 22 . Trzeba tez dodać że dopłaty do pensji są pomocą publiczną , której stosowanie jest ograniczone przepisami unijnymi , które nie mają już zastosowania do ulg , bo te takowe nie są .Swoją drogą mógłby pan napisać co na to P. Rafalska . Spodziewam się że chętnie przystanie na to, bo to dodatkowe pieniądze dla budżetu , a będzie traktowane jako ' na wniosek środowiska N' . Jeśli te przepisy zostaną zmienione życzę Panu aby " karma ' wróciła , i był Pan jak ten pracownik "od sześciu obić ' , dojeżdżający z sąsiedniego województwa , być może bez renty -skoro jest tak zdeterminowany- i który nie będzie zarabiał nawet minimalnej, a potem będzie czytał na portalach jaki jest kiepski.Może pójdzie pan dalej tym tropem i uzna że skoro Tomasz Gollob dostał 3000 renty specjalnej , to powinna należeć się wszystkim w podobnym stanie zdrowia , w końcu pana hasło " równajmy do najlepszych " może nabrać pełnego wymiaru .

Dodaj swój komentarz

Uwaga!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu obpon.pl i nie ponosi on odpowiedzialności za treści wiadomości. Dodając powyższą wiadomość zgadzasz się z regulaminem dodawania komentarzy.
×
Szanowni Państwo!
W związku z wejściem w życie w dniu 25 maja 2018 r. rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - dalej RODO informujemy, że:
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorem Twoich danych osobowych jest Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych sp. z o.o. sp. k. w Rzeszowie (adres: 35-005 Rzeszów, Plac Kilińskiego 2) - dalej zwana OBPON.

Jak możesz uzyskać informację o swoich danych osobowych?

Możesz skontaktować się nami pisząc na adres e-mail rodo@obpon.pl lub kierując tradycyjną korespondencję na podany powyżej adres.

W jakim celu pozyskujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe?

Twoje dane osobowe będziemy pozyskiwać i przetwarzać wyłącznie w celach:

  1. świadczenia usług tj. zawarcia i wykonania umowy (art. 6 ust. 1 lit. b RODO).
  2. rozpatrywania skarg i reklamacji (art. 6 ust. 1 lit. c RODO czyli wykonanie obowiązku prawnego).
  3. archiwizowania dokumentów tj. umowy, korespondencji, faktur (art. 6 ust. 1 lit. c RODO.
  4. dochodzenie roszczeń związanych z zawartą umową art. (6 ust. 1 lit. f RODO czyli prawnie uzasadniony cel, który polega na prowadzeniu postępowań polubownych, sadowych i egzekucyjnych).
  5. działalność marketingowa własnych usług i produktów art. (6 ust. 1 lit. f RODO czyli prawnie uzasadniony cel, który polega na prowadzeniu działalności z wykorzystaniem komunikacji elektronicznej, w tym np. świadczenie usługi newslettera).
Czy przetwarzamy Twoje dane w sposób zautomatyzowany?

Nie będziemy przetwarzać Twoich danych w sposób zautomatyzowany, w tym poprzez profilowanie. W ramach świadczonych przez OBPON usług korzystamy z plików cookies, tylko poprzez obserwacje i analizę ruchu na naszej stronie, jednak w ramach tych czynności nie przetwarzamy danych osobowych w rozumieniu RODO.

Kto może być odbiorcą Twoich danych?

Twoje dane możemy przekazywać innym podmiotom, które będą je przetwarzać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności będą to podmioty:

  1. uprawnione do otrzymania Twoich danych na podstawie przepisów prawa (np.: urząd skarbowy, Policja, sąd),
  2. przetwarzające Twoje dane na nasze zlecenie (np.: poczta, firma kurierska, bank, zaufani partnerzy biznesowi, wspierający naszą działalność gospodarczą),
  3. firmy wchodzące w skład naszej grupy kapitałowej (Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych sp. z o.o. z siedzibą w Rzeszowie).
Jak długo będziemy przetwarzać Twoje dane?

Twoje dane jesteśmy zobowiązani przechowywać przez okres wskazany w przepisach prawa lub gdy jest to konieczne do prawidłowego prowadzenia przez nas działalności gospodarczej np.:

  1. dane związane z wykonaniem umowy: do czasu przedawnienia roszczeń,
  2. dokumenty księgowe: do czasu upływu okresu przedawnienia zobowiązania podatkowego, chyba że ustawa podatkowa stanowi inaczej,
  3. dane dla celów marketingowych w przypadku przetwarzania danych na podstawie:
    1. zgody - do czasu jej wycofania,
    2. prawnie uzasadnionego celu - do czasu wniesienia sprzeciwu.
Twoje uprawnienia w zakresie przetwarzanych danych przez OBPON.

Przysługuje Ci prawo dostępu do treści Twoich danych oraz prawa ich sprostowana, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem (w przypadku przetwarzania danych na podstawie zgody). W tym celu wystarczy, wyślesz do OBPON na adres e-mail lub pocztą tradycyjną swoje żądanie.

Jeżeli uznasz, że przetwarzając Twoje dane naruszamy RODO, to nasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych jako organu nadzorczego.

Czy podanie przez Ciebie danych jest obowiązkowe?

Podanie przez Ciebie danych jest konieczne do zawarcia umowy, jej wykonania oraz rozliczenia. W pozostałym zakresie jest dobrowolne.